piątek, 27 grudnia 2013

świąteczna chwalipięta...czyli sprawozdanie z prezentów.

 Oczywiście książka.
 Zawsze chciałam mieć kalendarz a Moleskine, w tym roku się udało, Gwiazdor podarował mi ten piękny czerwony Moleskine. Kalendarz na ścianę też się przyda.
 Ha ha... Gwiazdor wspomaga moje noworoczne postanowienia, jedno z nich to zrobić prawo jazdy.

No i jeszcze jedna książka oraz notes. Piękna, delikatnie miękka okładka.

sobota, 21 grudnia 2013

świątecznie






Tak więc i ja jestem już cała pochłonięta przez świąteczną atmosferę. W sypialni w tym roku nie mam zbyt wielu ozdób. Większą uwagę poświęciliśmy salonowi. A na zdjęciach nie mogło oczywiście zabraknąć dwóch pomocników - czyli Bella i Bajka. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

piątek, 20 grudnia 2013

Kochankowie mojej matki.

mam się dobrze...

Mam się dobrze, ale przyznaję strasznie zaniedbałam tego bloga. Zastanawiałam się czy nadal go prowadzić, czy warto. Myślę, że tak, że jeszcze tutaj trochę pobędę.
He's so pooped he only made it halfway up onto the bed...lol :)