niedziela, 7 lutego 2010

Pięknie zrobiony film.



Akcja filmu rozgrywa się w Europie, w 1939 roku - w przededniu drugiej wojny światowej. Młoda amerykańska pisarka przybywa do Paryża w poszukiwaniu prawdziwej miłości i natchnienia do pisarstwa.W trakcie nocnych wędrówek trafia do podziemnego światka Paryża, gdzie jej własne fantazje mieszają się z rzeczywistością...
Niewątpliwie jest, to kino erotyczne, bardzo dobre kino.
Muzyka zachwyca, pięknie dopełniająca obraz, a nawet można powiedzieć, że będąca na równi z obrazem.
Film jest próbą sfilmowania powieści Anais Nin, myślę, że bardzo dobrze oddaje klimat jej twórczości.
Nadaje się doskonale na wieczór we dwoje.

Bardzo zabawna.



Mottem filmu może być sprawdzona zasada: "Im gorzej, tym lepiej". Żona głównego bohatera nie może uwierzyć, że życie w Berg ani trochę nie przypomina koszmaru z krążących legend. Im bardziej mąż narzeka, tym ona czuje się lepiej, a korzysta na tym ich małżeństwo. Pod płaszczykiem zabawnych perypetii głównego bohatera, który musi ukrywać, że tubylcy są w rzeczywistości życzliwymi osobami, kryje się satyra na egocentryczne społeczeństwo, które nie chce patrzeć tam, gdzie kończy się "ja", a zaczynają "oni". W fabułę wplecionych jest nieco pouczających morałów dotyczących miłości, związków i życia w ogóle, ale wprawna ręka scenarzysty zadbała, by ich ciężar nie wpłynął na odbiór, co w sumie z przednim humorem daje lekkostrawny miks idealny na seans w gronie znajomych. "Lekko" nie znaczy bynajmniej "gorzej", dobrze napisany i sprawnie wyreżyserowany film Boona działa rozweselająco, nie wywołując przy tym kaca. I tego trzymać się trzeba.
Sympatyczna i mądra komedia. Ujmuje swą bezbretensjonalnością i dużą dawką specyficznego humoru - tak sytuacyjnego jak językowego( niby ograne gagi, ale takie to francuskie ;). Świetnie zarysowana siatka stereotypów kulturowych i doskonałe aktorstwo. Jeśli ktoś ma ochotę na seans lekki, zabawny ale niegłupi - powinien być usatysfakcjonowany.
My byliśmy bardzo zadowoleni, a naprawdę trudno mi śmiać sie na komediach, tutaj śmiałam się do łez.

Film dziwny, intymny i bolesny.



Julian Wright to odnoszący sukcesy biznesmen, który praktycznie nie ma życia prywatnego. To się jednak zmienia, kiedy na jego drodze pojawia się tajemnicza piękność, wolna i niezależna Michael, za której namową postanawia zapomnieć o korporacyjnych konwenansach i decyduje poświęcić się sztuce. Ta decyzja zmieni nie tylko jego życie, ale także życie jego szefa, kolegów z pracy oraz siostry, która postanowi rozprawić się ze znęcającym się nad nią mężem. (opis dystrybutora ).

A film jest o tym co opisano,ale i o czymś większym. Mówi głośno o samotności, o nieradzeniu sobie z agresją wobec siebie, lub wobec innych ludzi.
Głośno zaakcentowany jest tutaj problem braku więzi z najbliższymi ( matka Juliana) oraz tego jak bardzo mają na nas wpływ wydarzenia z naszego dzieciństwa, o tym, że trzeba rozprawić się z tymi demonami przeszłości by móc normalnie żyć.
Piękny motyw nierealnej, ekscentrycznej miłości dodaje erotycznego posmaku do tego film.
Mogę szczerze polecić.

Leniwa, apetyczna niedziela.





Pierwsza książka po przyjeżdzie.


Emil Hakl, jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy czeskich, tłumaczony na wiele języków, pozostał wierny Pradze, jej krętym zakamarkom i knajpom, w których przy jałowcówce toczą się rozmowy o historii, kobietach i innych rozkoszach bądź utrapieniach dnia powszedniego. Jego najsłynniejsza książka O rodzicach i dzieciach to opowieść o popołudniowej, ciągnącej się do nocy przechadzce ojca z synem, któremu wszakże stuknęła już czterdziestka, i który dla posiwiałego emeryta dorabiającego sobie w zoologu jako przewodnik, okazuje się być znakomitym kompanem w roztrząsaniu wszystkich dziennych i niedziennych spraw tego świata. Hakl to nowe wcielenie haszkowsko-hrabalowskiej tradycji w literaturze czeskiej, w której pogawędka z towarzyszem podróży lub niewinnej przechadzki po mieście, zakropiona dobrym trunkiem, ciepłą ironią i uwagą dla drobnicy życiowej zapełniającej po brzegi kieszenie naszej egzystencji, okazuje się najlepszym kluczem do prawdy o człowieku.

Miałam niewątpliwą przyjemność czytania, a raczej słuchania tej książki, gdyż mój Ukochany Mężulek czytał mi ją na głos. Wspaniała literatura, polecamy gorąco oboje.

czwartek, 28 stycznia 2010

Wyjazd.


Właśnie zaczynamy nasze wakacje. Co za radość, tym większa, że jedziemy jutro do Polski. Zachłannie czekam na te wizyty w księgarniach. Martwi mnie tylko ile mogę przywieść książek z powrotem, bo jednak limity wagowo, objętościowe są przestrzegane coraz bardziej rygorystycznie, no i nie ma zmiłuj się...
Dzisiaj więc świętujemy przy szklaneczce białego winka. Oj zaczyna się wspaniały czas.

środa, 27 stycznia 2010

WARTO, WARTO, WARTO!!!



Trzeci tom pamiętników Simone de Beauvoir (1908-1986) ukończony przez autorkę w marcu 1963 roku. Tom rozpoczyna się w momencie wyzwolenia Paryża w sierpniu 1944 r. Splatają się w nim dwa nurty wspomnień: dzieje osobistego życia Simone de Beauvoir od pełni rozkwitu sił życiowych do nadchodzącej starości i francuskiej lewicy intelektualnej na tle ówczesnej sytuacji politycznej we Francji i na świecie. „ Napisana została jako akt wiary w toczącej się walce(…). Toteż jeśli można tę książkę uważać za dokument historyczny – to raczej w sensie dokumentu epoki, świadectwa pewnego stanu umysłów, przebytej drogi intelektualnej, manifestacji określonej postawy w walce przeciwko złu tego świata w konkretnym momencie dziejów” (Jerzy Pański). Mimo upływu lat i przemian obyczajowych autobiografia Simone de Beauvoir nadal pozostaje pasjonującą lekturą.


Po prostu warto mieć, posiadać i czytać bez wytchnienia.

niedziela, 24 stycznia 2010

Trochę przyjemności kulinarnych...


Ogromnie lubię te ciasteczka. Szczególnie te w białej czekoladzie, polecam każdemu. Fakt, że bardzo słodkie, dwa ciasteczka, to tak w sam raz do jednej gorzkiej herbatki.


A tutaj samo zdrowie, jogurt naturalny i świeże malinki. Pycha.

sobota, 23 stycznia 2010

Schmidt.



Film jest zadziwiająco uczciwym portret starzejącego się człowieka. To pozbawiona sentymentalizmu opowieść o zmaganiu się z podstawowymi pytaniami w życiu, opowieść o niczym specjalnym a jednocześnie o wszystkim, co najważniejsze. Reżyserowi perfekcyjnie udało się oddać samotność i smutek jaki towarzyszy jego 60-letniemu bohaterowi. Osadzając to w lekko komediowej otoczce uzyskał zaskakująco okrutny w wydźwięku rezultat - każdy nasz śmiech jednocześnie przynajmniej trochę boli. I mimo wielu zabawnych scen (np. tej, w której Schmidt wyskakuje z wanny, w której ma ochotę zanurzyć się roznegliżowana Roberta) to film, który raczej wzruszy Was do łez. W miarę rozwoju akcji ostatecznie okazuje się bowiem jak trywialne jest nasze życie i nasze problemy. Efekty podróży Schmidta, która miała być drogą do samopoznania, są więcej niż rozczarowujące. Bohater wraca do domu, upewniwszy się tylko, iż 60 lat spędził z klepkami na oczach. Reżyser zrezygnował z ukazania typowego dla amerykańskiego kina katharsis, podczas którego Schmidt miałby odnaleźć w końcu szczęście. Zamiast tego bohater musi stawić czoła pustce - największemu ludzkiemu wrogowi.

Bardzo dobry film, który może wam dać naprawdę dużo do myślenia.
O samotności o powierzchowności ludzkiego życia, która może przerażać.
Nicholson jak zwykle wciela się rewelacyjnie w kreowaną przez siebie postać.
POLECAMY!!!

Zabawny i ciekawy.



Młody scenarzysta erotyków, który mocno przeżywa rozstanie ze swoją sławną dziewczyną. Ucieka przed światem do domu swojej babki, której od lat nie odwiedzał, a przy okazji wplątuje się w sercowo-rodzinne kłopoty z udziałem chorej gospodyni domowej i jej zbuntowanej córki o duszy artystki.



Miły, ciekawy film. Nie jest, to arcydzieło, ale przyjemnie można spędzić czas oglądajac tę historię, tym bardziej, że główny bohater może budzić sympatię.
Nam się podobało.

wtorek, 19 stycznia 2010

Miła dla oka i ucha romantyczna komedyjka doprawiona czarami i magią - POZYCJA OBOWIĄZKOWA dla młodszych i starszych kobietek z fantazją i dla panów,



"Czarownica" to remake popularnego w latach 60-tych serialu telewizyjnego, opowiadający o losach czarownicy Samanthy. W tej wersji główną bohaterką jest Isabel, prostoduszna i o łagodnym usposobieniu czarownica, która jest zdecydowana wyrzec się swoich magicznych umiejętności i zacząć prowadzić normalne życie. W tym samym czasie, na drugim końcu miasta, Jack Wyatt próbuje zrobić karierę jako aktor. Jack chce zrealizować nową wersję popularnej w latach 60-tych komedii "Czarownica", w której miałby zagrać rolę Darrina.
Przypadek sprawia, że Jack wpada na Isabel, która od razu przypada mu do gustu, zwłaszcza że jest podobna do Elizabeth Montgomery, która zagrała Samanthę w oryginalnej wersji "Czarwonicy". Jack jest przekonany, że Isabel doskonale by się nadawała do roli Samanthy w jego nowym serialu. Sama Isabel także zafascynowana jest Jackiem, widząc w nim kwintesencję śmiertelnego mężczyzny, z którym mogłaby założyć rodzinę i wieść normalne życie.

Miło spędziliśmy wieczór przy tym filmie, polecam, na wieczór bez wielkich wymagań. Lekko i przyjemnie.

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Chicken Street



Amanda Sthers
CHICKEN STREET
Chicken Street – to główna ulica w Kabulu. Mieszka tam jedynych dwóch Żydów w Afganistanie: Simon, szewc amator, który ongiś porzucił dostatnie życie, aby wieść prymitywną egzystencję w kraju bezustannie rozdzieranym przez konflikty, oraz Alfred, stary pisarz uliczny, który sprawuje pieczę nad kluczami do synagogi.
Pewnego dnia pojawia się młodziutka i piękna Naema. Błaga Alfreda, by w jej imieniu napisał list do amerykańskiego dziennikarza, z którym spędziła noc w piwnicy podczas bombardowania, a teraz oczekuje dziecka.
List, na który nie nadejdzie odpowiedź, stanie się początkiem łańcucha dramatycznych wydarzeń nie tylko w Kabulu, ale i na dalekim Manhattanie.
W splątanych ludzkich losach miesza się wspaniałomyślność, nikczemność, zimne kalkulacje i szaleństwo, a wszystkiemu towarzyszy ironiczny chichot Historii...

Amanda Sthers urodzona w 1978 r. w Paryżu powieściopisarka, scenarzystka, autorka sztuk teatralnych i piosenek. Mon place sur la photo – to jej pierwsza powieść, mająca charakter autobiograficzny. Chicken Street ukazała się w roku 2005. Rozgłos przyniosła autorce sztuka Le vieux juif blonde, wystawiona w 2006 r. W 2007 r. ukazała się jej trzecia powieść Madeleine i sztuka Thalasso, a w 2008 r. kolejna powieść Keith Me.

Przyszła mi ochota na gotowanie.


Bogato ilustrowany zbiór przepisów, z których można w 20 minut wyczarować apetyczne i smakowite dania. Kulinarny niezbędnik dla wszystkich zapracowanych smakoszy. "Kuchnia dla zabieganych" - to kopalnia oryginalnych przepisów na niebanalne, smaczne dania i pomysłów na ich dekorację wzbogacona tysiącem fotografii apetycznie wyglądających potraw. "Kuchnia dla zabieganych" podsunie ciekawe pomysły i pozwoli zaoszczędzić czas. Apetyt rośnie w miarę czytania i oglądania! "Kuchnia dla zabieganych" to kwintesencja sztuki kulinarnej!
Zrodziła się we mnie myśl o tym aby zacząć kolekcjonować książki kulinarne. A co mi tam, przydadzą się z całą pewnością. Tym bardziej, że oboje z Ukochanym Mężem zjeść coś dobrego sobie lubimy.

Przepisy na desery - od najprostszych po wykwintne: - klasyczne desery francuskie - najsłynniejsze desery z różnych stron świata - desery niskokaloryczne - ulubione desery Pierre'a Herme.



Znana restauratorka zaprasza do krainy pełnej smaków, kolorów i zapachów. Zdradza tajniki wielu oryginalnych i wyszukanych, a jednocześnie prostych w wykonaniu potraw. Pokazuje jak można, również we własnej kuchni, stworzyć prawdziwe dzieło sztuki. Dopełnieniem barwnego, obfitującego w ciekawostki i praktyczne wskazówki tekstu są piękne fotografie. Ułatwią one wykonanie dań, a także staną się dla Czytelnika inspiracją i natchnieniem.

niedziela, 17 stycznia 2010

Podróże kulinarne.

Podróże kulinarne. Kuchnia amerykańska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia brytyjska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia bułgarska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia francuska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia chińska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia grecka. Tradycje, smaki, praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia meksykańska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia japońska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia karaibska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia niemiecka. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia serbska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia skandynawska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia portugalska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia rosyjska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia tajska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia turecka. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia węgierska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia wietnamska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa Podróże kulinarne. Kuchnia włoska. Tradycje, smaki, potrawy praca zbiorowa

Kolekcja „Podróże kulinarne. Tradycje, smaki, potrawy” - to unikatowe połączenie praktycznej wiedzy kulinarnej z ciekawostkami pozwalającymi poznać i odczuć różnorodny klimat i tradycje kuchni każdego z 25 krajów świata. Oprócz najsłynniejszych, wartych polecenia przepisów wybranego kraju, w każdym tomie Czytelnicy poznają także sekrety tworzenia typowych dla danej kuchni smakołyków, ich historie, obyczaje biesiadowania oraz najbardziej typowe potrawy i przyprawy.

Każdy tom zawiera pięć działów:

Palcem po mapie - o kulinarnych regionach i ich charakterystyce.

Z historia w tle - o tradycji tworzenia potraw i typowych produktach. Na talerzu - o sposobie przyrządzania najpopularniejszych dań i napojów.

Wokół stołu - o tradycjach biesiadowania, etykiecie i obyczajach kulinarnych.

Przepisy - wybór najciekawszych przepisów z danej kuchni. Prostota wykonania i znakomity smak potraw każdego z polecanych przepisów są gwarantowane.

Mam oczywiście swoje ulubienice wśród kuchni świata i w te się z pewnością zaopatrzę. Choć przyznam, że bardzo bym chciała posiadać całą tą niezwykłą kolekcję. Cóż będę się musiała obejść smakiem. Co nie co jednak zawita pod mój dach.