wtorek, 10 maja 2011

Mapy duchowe współczesności. Anna Sobolewska.


Jak można by określić duchowość człowieka postnowoczesnego? Czy Bóg jest trendy? Anna Sobolewska, krytyk i badaczka literatury, stwierdza, że symptomatyczne dla naszych czasów są indywidualne i pozawyznaniowe poszukiwania religijne. Autorka Mistyki dnia powszedniego wskazuje m.in. na zafascynowanie ludzi Zachodu duchowością Wschodu. Podróż do Indii niejednokrotnie traktuje się jako pielgrzymkę, „wyprawę w głąb siebie”. Przybysze z Zachodu, z innej cywilizacji i innego świata, zaczynają stosować praktyki zalecane przez mistrzów-joginów. Sobolewska jednak nie opisuje tego fenomenu jedynie z perspektywy badacza kultury. Dzieli się własnym doświadczeniem „podróży nieturystycznej” do Indii. Autorka oddaje klimat uroczystości związanych z rytuałami inicjacyjnymi. Relacjonuje spotkania z okolicznymi guru i ich współwyznawcami.
Mapy duchowe współczesności to zbiór esejów poświęconych różnym przejawom religijności człowieka współczesnego. Spectrum zainteresowań Sobolewskiej jest niezwykle szerokie. Autorka analizuje zarówno zjawiska kultury elitarnej (utwory poetyckie, spuściznę filozofów religii), jak masowej (podręczniki popularyzujące wiedzę ezoteryczną).


„Czy Bóg jest trendy?” – czytamy w studenckiej gazetce „Co nowego”. „Godło, flaga i krzyż, symbole niegdyś nienaruszalne i święte, dziś stały się elementem popkultury. Jak logo McDonald’sa”. Dziś Bóg jest albo nieobecny, albo trendy, podobnie jak kurze jajo z piórkiem w małej doniczce – modny prezent na Wielkanoc 2004. Życie duchowe, służące zachowaniu zdrowia i długowieczności, jest dzisiaj trendy. Warto w nie inwestować, podobnie jak w utrzymanie zgrabnej sylwetki.
W reklamach często pojawia się postać medytująca w pozycji lotosu wraz z przekazem: „warto pomedytować nad tą korzystną propozycją”. Nawiasem mówiąc, święty dla Hindusów znak Om można dziś znaleźć wszędzie, nawet na majtkach. Reklamy często nawiązują do haseł kontrkultury, na przykład „Bądź sobą, wybierz Pepsi”, „Uwolnij swoją świadomość” czy „Złam zasady”. To ostatnie hasło, pozornie antymieszczańskie, jest związane z nową wodą Old Spice. Kultura masowa wchłania wszystko, także bunt i prowokację. Właśnie ten typ reklamy, nie zaś mieszczański, nachalny kult rzeczy i konsumpcji, mógłby być symbolem „wieży Bubel” przełomu XX i XXI wieku.

2 komentarze:

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Kolejna dobra książka...dopisuję do listy...:-)

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Właśnie dodałem do swojej listy