niedziela, 1 listopada 2009

MOSCOW ZERO- NIE POLECAM, SZKODA CZASU.

Wydarzenia przedstawione w filmie rozgrywają się w podziemiach Moskwy. Ekipa ratunkowa pod przywództwem Andrieja, w którego wcielił się Van Kilmer, wyrusza na poszukiwanie antropologa (Vincent Gallo),który zaginął w podziemiach. Podczas misji ratunkowej dojdzie do odkrycia wielopoziomowego systemu jaskiń i katakumb. W ciemnych zaułkach prastarych korytarzy niespodziewanie odkrywają przejście pomiędzy naszym światem, a równoległym wymiarem.Gdzieś blisko są drzwi prowadzące do piekła.

Mówiąc szczerze film marny, strasznie marny.Ogólnie nie polecam. Co dobre, to to, że film ten wypożyczyliśmy z biblioteki i nie jest naszą własnością, bo szkoda na niego miejsca we własnym domu. Gdybym kupiła ten film, to bym żałowała każdego wydanego grosza. Ogólnie nie polecamy. Właściwie nie widzę celu dla powstania tego filmu, nie ma nic do powiedzenia-całkowita pomyłka twórców.

Brak komentarzy: